MIŁOŚĆ zimą

wpis w: Blog | 3

Narzeczeństwo to czas przygotowań do wielkiego dnia  zaślubin, ale też przyszłości, jaka po nim następuje. To czas niekończących się podróży w nowe miejsca, poznawania  ludzi, wiecznego obliczania, projektowania i pierwszych poważnych wyborów. To czas waszych negocjacji. Wszystko po to, by ten przełomowy dzień stał się idealny i wymarzony. To niewątpliwie piękny czas, który nigdy już nie powróci, a o którego celebrowaniu zapominamy  w natłoku przygotowań.


Dotąd nie zastanawiałam się nad tym,  jak ważny to dla Was czas. Traktowałam go w sposób projektowy -  poznawałam Was po to, by później dopasować każdy detal do Was i stworzyć indywidualną i niepowtarzalną całość w dniu ślubu. To było priorytetem. Spinałam wszystkie szczegóły w jeden scenariusz, nad którego realizacją do samego końca czuwałam. Z biegiem czasu, nabierając doświadczenia, słuchając waszych historii zauważałam Wasz bieg, towarzyszące temu zmęczenie, przez co niejednokrotnie czas ten był marginalizowany.  Nie celebrowaliście go, przytłoczeni nadmiarem obowiązków. A przecież to czas poprzedzający Waszą najważniejszą podróż i warto skupić na nim swoją uwagę, poświęcić mu się i pielęgnować towarzyszące mu uczucia.

Dopiero gdy moja młodsza siostrzyczka Asia wraz z Kubą postanowili się zaręczyć, by wspólnie budować swoją przyszłość poczułam, że muszę zadbać o to by nie było jak zawsze. Nie chciałam, by był to bieg, materialny szał i „byle do ślubu”, a po nim odpoczniemy! Nie! Tego nie chciałam i postanowiłam zrobić im niespodziankę. Poprosiłam jednego z zaprzyjaźnionych fotografów, aby na zdjęciach uwiecznił ich podróże przedślubne, o każdej porze roku (bo przecież każda  pora roku jest odpowiednia na MIŁOŚĆ, która dzięki różnorodności pogody, miejsc, klimatów pokazuje ją w innym świetle i w inny sposób, a poza tym to świetna pamiątka!).

Pierwsza podróż to ta... MIŁOŚĆ zimą!

Nie! Tym razem niestety śnieg stopniał dzień wcześniej niż pojawiliśmy się na miejscu. Padał, ale deszcz... Nic jednak nie stanęło nam na przeszkodzie! Wyruszyliśmy razem z Asia i Kubą oraz z Kubą z Jamstudio do Krakowa <3

Czas przygotowań do Bożego Narodzenia, jarmark świąteczny, tłumy ludzi z całego świata, klimatyczne i odświętne ulice Krakowa, gwarny Kazimierz, wszystko to stało się idealnym tłem do pokazania sesji narzeczeńskiej INACZEJ.

Wystarczyły dwie godziny... (plus podróż do Krakowa i opóźnienia pociągów - tak pojechaliśmy pociągiem w ramach PRZYGODY).

A efekt i reakcja na znalezione pod choinką we Wigilię pięknie oprawione zdjęcia... niezapomniane.

 

Nie rezygnujcie z celebrowania tego czasu i koniecznie go uwiecznijcie! <3

2

3

5

6

7

8

9

10

11

13

14

15

16

17

18

19

20

21

Miejsce: Kraków
Organizacja i aranżacje: Fabryka Marzeń Magdalena Nowacka
Fotografia: Jamstudio

Podąrzaj admin:

Ostatnie wpisy

3 Odpowiedzi

  1. Śliczne zdjęcia!!! <3

  2. Cudne zdecia, mozna poczuc ten wspanialy klimat Swiat i namiastke intymnosci związku pięknych narzeczonych 🙂

Zostaw Komentarz